Pin It

Wągry są zmorą całych zastępów kobiet, zatkane pory przyprawiają nas o bóle głowy, a żadne maseczki czy peelingi nie dają efektów. Jest jednak coś, co daje 🙂

Przedstawiamy Wam maseczkę węglową, która wyciąga wszystkie zalegające w naszych porach zanieczyszczenia i usuwa resztki martwego naskórka.

Czy naprawdę jest tak skuteczna? Postanowiłyśmy przekonać się na własnej skórze.

Do przygotowania węglowej maseczki wystarczą kapsułki węgla aktywnego (bądź aktywowanego), żelatyna w proszku i woda. Wszystkie te składniki dostaniesz w sklepie spożywczym i aptece. Do maseczki możesz również dodać kilka kropel olejku eterycznego, z drzewa herbacianego na cerę trądzikową, lub różanego dla skóry wrażliwej.

Do kilku łyżek gorącej wody wsyp łyżeczkę żelatyny i mieszaj tak długo, aż żelatyna się rozpuści i powstanie gęsty kleik. Do żelu wsyp sproszkowany węgiel z 3 lub 4 kapsułek i dokładnie wymieszaj. Miksturę możesz odstawić na kilka minut, jeśli uważasz, że jest zbyt ciepła. Nie martw się zabrudzeniami, wszystko bardzo łatwo zmyć ciepłą wodą.

Nałóż maseczkę na twarz lub tylko na strefę T za pomocą szerokiego pędzla, najlepiej takiego dla dzieci, do farb plakatowych. UWAGA! Nie nakładamy maseczki na owłosione miejsca! Uważaj więc, by ominąć brwi i linię włosów.

Odczekaj, aż maseczka wyschnie, starając się nie ruszać mięśniami twarzy. Nie jest to przyjemne. Maseczka po dotknięciu powinna być prawie całkiem sucha, lekko tylko lepka, wtedy najlepiej się ją ściąga. Jeśli całkowicie wyschnie, to oczywiście nic się nie stanie. Zdejmuj ją, zaczynając od dołu i ciągnąc w górę. Ściąganie węglowej maseczki może być dość bolesne, osoby o bardzo wrażliwej skórze powinny więc szczególnie uważać. Jeśli niechcący posmarowałaś maseczką brwi, lepiej zmyj ją w tym miejscu wacikiem z ciepłą wodą, ponieważ mogłabyś wyrwać sobie włosy.

Jeżeli po ściągnięciu maseczki przyjrzysz się jej pozostałościom, zauważysz maleńkie „słupki” zanieczyszczeń wyciągniętych z Twoich porów. Twoja skóra będzie natomiast miękka i gładka, jednakże najprawdopodobniej zaczerwieniona po zrywaniu maseczki. Zaczerwienienie ustępuje na szczęście bardzo szybko.

Maskę można też wypróbować na innych częściach ciała, lecz z uwagi na wyrywanie owłosienia może być ona bardziej sposobem na depilację niż oczyszczanie 😉

Zalecamy, by przed nałożeniem maseczki zrobić sobie „parówkę”, używając olejków eterycznych lub ziołowej herbaty, a po zdjęciu maseczki „zamknąć” pory, smarując twarz białkiem jajka i zmywając je, gdy wyschnie. Zapobiegnie to dostawaniu się nowych zanieczyszczeń do naszych porów. Na koniec smarujemy twarz lekkim kremem.

W internecie znajdziecie również przepisy na maseczkę węglową z użyciem kleju szkolnego, my jednak zdecydowanie polecamy żelatynę jako bardziej naturalne rozwiązanie.

Na stronie Youtube.com znajdziecie też wideo tutoriale, jak nakładać i ściągać taką maseczkę. Wystarczy w wyszukiwaniu wpisać „charcoal mask”. Powodzenia i koniecznie podzielcie się z nami swoimi wrażeniami 🙂