Pin It

W pierwszej części naszej relacji z II Międzynarodowego Kongresu Kobiet w Gdyni, który odbył się 5 marca 2016, przedstawiłyśmy prelekcje Ewy Hartmann, Ani Urbańskiej, Krystyny Mazurówny, Zuzanny Górskiej oraz Piotra Segesa.

miedzynarodowy-kongres-kobiet-gdynia-2016-uczestniczki

Zapraszamy do lektury drugiej części relacji z tego wydarzenia.

Po wykładzie Piotra Segesa pt. „Jak stać się właścicielm swojej marki i zarobić?” kolejną prelegentką była Justyna Niebieszczańska, która przeprowadziła wykład pt. „Slow PR, czyli o tym, jak wygrać życie”. Justyna to właścicielka i dyrektor zarządzająca agencji Public Relations BRIDGEHEAD. Specjalista PR z certyfikatem London School of Public Relations, filolog klasyczny i angielski. Justyna opowiedziała o pracy agencji Public Relations, która nie polega na rewolucyjnej przemianie wizerunku klienta.

Wiele z nas cierpi na pracoholizm. Nie mamy czasu na przyjemności, na naszej głowie spoczywa wiele obowiązków związanych z pracą, rodziną, naszymi dziećmi. Przez brak czasu cierpimy, jesteśmy zmęczone, brak nam chęci na rozwój. Dlaczego Justyna zwraca tak dużą uwagę na wykorzystaniu czasu w budowaniu wizerunku? Ponieważ PR to jest droga, która prowadzi do określonego celu. Jednak w Slow PR droga jest tak sama ważna jak sam cel. PRowiec patrzy na świat z punktu widzenia jednodniowej kampanii PR. W budowaniu naszego wizerunku nie ma JA zawodowego i osobistego – to jedna droga.

Warto jest się zatrzymać i dowiedzieć się, jaka jesteś. Powinnyśmy rozmawiać o naszych wizjach oraz wartościach. Jednak musimy pamiętać, że naszym celem jest odkodowanie siebie, nie kreacja naszego wizerunku na nowo. Według Justyny nie ma PR’u bez odpowiedzi na pytanie „Co Twój biznes wprowadza pozytywnego dla drugiego człowieka?”. Każdy biznes istnieje, aby osiągać zyski, jednak powinien reprezentować sobą coś więcej.

Po wysłuchaniu wyczerpujących wykładów, które z pewnością zmusiły uczestniczki Kongresu do refleksji, przyszedł czas na uzupełnienie energii w formie pysznego obiadu przygotowanego przez restaurację Strefa Kuchni Świata oraz restauracje Hotelu Nadmorskiego. Wraz z lampką wina każda z nas mogła przygotować się na kolejne atrakcje Międzynarodowego Kongresu Kobiet.

miedzynarodowy-kongres-kobiet-gdynia-2016-ilona-adamska-malgorzata-ohmePo powrocie z przerwy przyszedł czas na wystąpienie Małgorzaty Ohme (na zdj. w środku) – znanej psycholog dziecięcej, pt. „Być wolną żyjąc z innymi – kobieta w relacji”. Zaskoczyła nas swoją otwartością i szczerością: pełna prelekcja upłynęła bardzo szybko. Mówiła o sobie, ale odnosząc się do wszystkich obecnych kobiet, a jej historie czułyśmy tak, jak gdyby były to historie z naszego życia. Siła kobiet przewija się w każdym wystąpieniu: tutaj pokazana na przykładach związków damsko–męskich, naszych słabościach i porażkach. O tym, jak przeszłość wpływa na naszą teraźniejszość, jak doświadczenia z dzieciństwa potrafią nas definiować. Poprzez określenie i zrozumienie takich mechanizmów, często obronnych, możemy zacząć proces walki z nimi: świadomość pierwszym krokiem ku lepszemu.

Według Małgorzaty niezwykle ważna jest wolność: sama zrozumiała to przez prozaiczną czynność jaką jest bieganie. W trudnym okresie swojego życia doceniła tę właśnie wolność, jak stwierdziła „Nie mając nic, mam tak wiele. Nic nie muszę.”

Słyszałyśmy wiele pouczających, w tym naukowych, a zarazem osobistych słów o kształtowaniu się człowieka, o zdobywaniu doświadczeń. W naszym życiu bardzo ważna jest ufność, autonomia, sprawczość i poczucie wartości. Kolejność jest ważna, te cechy wypracowujemy w sobie od wieku dziecięcego, każdą w innym okresie. Brak którejś z nich może powodować dysonans i zaburzyć nasze życie, czyniąc nas niezdolnymi do niektórych zachowań społecznych. Dobrze to wiedzieć. Z takimi myślami można zacząć się zmieniać i doskonalić. Dziękujemy.

Pod koniec przemówienia Małgorzaty Ohme zauważyłyśmy z tyłu sali Annę Kerth, która wyciszała się przed swoim występem. Pewnym krokiem weszła na „scenę” i rozpoczęła swój wykład pt. „Silna kobieta i trwała zmiana – czy to takie oczywiste?”. Aktorka, znana z planu serialu „Na Wspólnej” ale nie tylko, również postanowiła podzielić się swoją historią. Pochodząca z rodziny niesamowicie silnych kobiet, zawsze uczona była mierzyć się ze swoimi trudnościami, co sprawiło, że jest mocno stąpającą po ziemi osobą. Jednak kiedy stanęła przed najcięższą próbą, wszystko wywróciło jej się do góry nogami. Anna opowiedziała o swojej wewnętrznej walce i o tym, jak bardzo nie ma na nią złotego środka.

Zmiana jest wartościowa, gdy jest trwała, zauważalna. Co zrobić, aby taka właśnie była? Kiedy straciła wszystkie siły i sięgnęła dna – właśnie wtedy zaczęła siebie odnajdywać. Należy pozwolić sobie być słabym, w tym miejscu można zrobić pierwszy krok, który prowadzi do zmiany. Nauczyła się mówić „tak” swoim słabościom. Nie ulegać im, a starać się je przezwyciężyć, aby sprawdzić samą siebie. Trwała zmiana to codzienne wybory powtarzane z dnia na dzień. To jest jej klucz do sukcesu: stojąc przed nami właśnie to udowodniła.

Przedostatnim, i nie ukrywamy, zaskakującym występem był wykład Piotra Szczerkowskiego pt. „Jak pozbyć się bólu niepowodzeń i uwolnić swój potencjał?”. Mówi o sobie: trener emocji, coach umysłu, mówca motywacyjny oraz life changer. Nie będzie łatwo oddać atmosfery tego wystąpienia, żałujcie, że Was tam nie było. Piotr jest bardzo dynamiczną osobą, za punkt honoru obrał sobie podwyższenie naszego poziomu energii. Po tylu niesamowitych wystąpieniach i dawce emocji, wiele z nas ciężko było przekonać do ruchu, wstania z miejsca czy energicznego zachowania. Widziałyśmy również początkowo sceptyczne podejście innych uczestniczek Kongresu.

Piotr wymagał od nas dania z siebie 100%. Uwagi, energii i chęci. Podzielona na pół sala wykrzykiwała motywacyjne hasła, siły nie rozkładały się równo. Z upływem czasu zaczęłyśmy jednak zauważać, że energia Piotra udziela się kobietom, a okrzyki stają się coraz pewniejsze. Zdominował scenę, rozbudził publikę i poderwał z krzeseł. Mówił o tym, jak ważne w życiu są porażki, a radzenie sobie z nimi jest niczym innym jak mechanizmem, którego można się nauczyć. Jako coach dał nam, jak sam określił, narzędzie, dzięki któremu łatwiej poradzimy sobie ze swoimi niedoskonałościami. Z zamkniętymi oczami wizualizowałyśmy je sobie jako materialne obrazy, których miałyśmy się finalnie pozbyć. Sprawdzałyśmy, w którą stronę krąży nasza energia, aby wiedzieć, jak przepływają w nas emocje. Dzban śmiechu i inne ciekawostki służyły rozluźnieniu i pozbyciu się złych myśli.

Ostatnią prelegentką była Dominika Zaborowska – trenerka biznesu i doradca wizerunku; autorka książki „Kreowanie wizerunku część I – KOLOR”. Przygotowała pełną prezentację na temat swojej pasji – praktyczny wykład o tym „jak się nie ubierać” w biznesie. Niestety nie da się tutaj streścić jego treści: możemy jednak śmiało stwierdzić, że istnieje sporo wymogów dotyczących biznesowego dress kodu. Począwszy od materiału marynarki, wysokości obcasów, na przeszyciach na spodniach kończąc. Nie pominęła również panów (uwaga, nieliczne grono również było obecne na wydarzeniu). Nie zawsze były to słowa wychwalające modę i obecny styl, warto jednak poznać te wytyczne, aby wiedzieć, czym się kierowac wybierając kreację na ważne spotkanie. Krytyczne spojrzenie na swoją szafę może paradoksalnie przynieść sporo korzyści!

Po wszystkich wykładach nadszedł czas na podsumowanie Kongresu przez jego organizatorkę – Ilonę Adamską. Jak sama stwierdziła, najlepszą nagrodą dla organizatorów była pełna sala i zadowolenie uczestniczek Kongresu, które już proszą o kolejne spotkania tego typu!

Na koniec odbył się konkurs wizytówkowy. Nagród było tyle, iż nie wiemy, czy którakolwiek z Pań została bez upominku! Zabiegi kosmetyczne, vouchery czy nawet pobyty w hotelach, warto było zostać do samego końca i spędzić tę sobote w towarzystwie tylu wyjątkowych kobiet. Czekamy na następną taką inicjatywę!